


przesyłamy świeżo zrobione fotki z naszej "izby" po małych zmianach...przywiozłam z domku kilka plakatów (dzięki Krzysiu i brat) i dzięki temu wygląda tu już przytulniej...no i dzięki laptopowi jest jakieś życie, bo jest skype, gg, muzyka, radio, filmy, telewizja interaktywna...heh teraz to już w ogóle chyba z domu nie będziemy wychodziły;) Asia się śmieje,że takie byle jakie zdjęcia dajemy na bloga..wcześniej takie dostojne na fontannie np.:) a tu w dresie i kapciach..heheh..ale tak właśnie wyglądamy "nieformalnie"no i tylko takie foty aktualnie posiadamy...nie no myślę, że jak przeżyjemy ten pierwszy zachwyt spowodowany faktem posiadania dostępu do świata bez konieczności gniecenia się w mało kameralnej, dusznej sali komputerowej, to na nowo zaczniemy odkrywać Bratysławę...w sumie to to,że w tym tygodniu jeszcze nic fajnego nie zrobiłyśmy wynika też z faktu, że miałyśmy i wczoraj i dziś kupę zajęć i spraw do załatwienia...
za to jutro zapowiada się ciekawie.. jako studenci zagraniczni mamy jakieś spotkanie oficjalne, lunch, spacer po Bratysławie...obadamy jak będzie...
dziś przeżyłyśmy z Asią fascynujące 4,5 h z panią P.....zastanawiamy się, czy ona kiedyś milczy...może jak śpi?ale ona nawet,gdy włączyła nam film, to mówiła i mówiła ciągle...i to mimo niedyspozycji gardła!zakręcona kobieta;)
a..dziś udało mi się nawiązać nić porozumienia z Francuzem, który siedzi obok na zajęciach...jak się okazuje języka słowackiego można się nauczyć poprzez "priatel'ky- Slovenky" i tylko tym sposobem..ale widać sposób skuteczny, bo świetnie mu idzie...a drugi Francuz dzisiaj robił wszystkim fotki...na 1 plan oczywiście wbiła pani P.;) ze swoim uroczym uśmiechem...hihi...musiał bowiem mamie wysłać jakiś dowód na to, co robi na Słowacji;)że niby się tu uczy...
a Chinka dziś zamiast użyć słowa "odvodit' " powiedziała "odvodnit' "...i wszyscy Słowacy się śmiali...
a my też robimy kupę błędów....albo pani P. błędnie nas rozumie... tzn. zawsze czegoś nie dosłyszy i jest bardzo śmiesznie :)
pozdrawiamy "czytaczy" hihi
a&a
5 komentarzy:
my dzis przezylismy pasjonujace zajecia ze stylistyki j. polskiego... MASAKRA... kobieta przynudza i jeszcze ta godzina... za pooozno...
francuzi uczacy sie slowackiego sa fajni:)))) heh :P ale "O TOM POTOM" :)
mam juz dosc sosnowsi... :/ ja chce wakacje, albo przynajmniej swieta....
pozdro 600 z Zabrza:) :***
No i gratuluje kompa w pokoju ;]
Nie ma to jak wylegiwać się w odpowiednim miejscu.. I być trzymanym za łapkę.. :-))
Fajno mocie izba :P
na zdjeciu srodkowym mozna zobaczyc odziwo nastepne zdjecie w ramce...ciekawe kto to...
no tak...pytanie za 100 punktów... :) to TYGRYSEK (Agaty Tygrysek...)
:)
Prześlij komentarz