W Slovak Pubie czekałyśmy jakieś 20 minut, żeby nas ktoś obsłużył... ale opłacało się... jadłyśmy bryndzove halusky z piwkiem...mniam :)
Aha jeszcze wcześniej, zanim weszłyśmy do Slovak Pubu, Agata uzmysłowiła mi, że właśnie przeszłam obok pana Mariana Vargi :) (dla niewtajemniczonych- pan Marian Varga to wybitny słowacki kompozytor...ogólnie MUZYK), no to wpadłam na pomysł, żeby zrobić mu zdjęcie, ale już sobie poszedł... i nie zdążyłam... zrobiłam tylko takie:
zadedykowane Maćkowi (Maćku, specjalnie dla Ciebie)

potem poszłyśmy zobaczyć z bliska i sfotografować Pałac Prezydencki (wreszcie po niecałym miesiącu): i oto widać (Dominiko!), jakich MY MĘŻCZYZN PRZYCIĄGAMY:

nazwałyśmy te zdjęcia : Prezydent Republiki Słowackiej przed swoim Pałacem... :D:D:D


Wieczorem zaplanowałyśmy wypad do dyskoteki... Po dłuuuugich poszukiwaniach (i wizytach w różnych częściach miasta), w asyście dwóch "wstawionych" koleżanek, wylądowałyśmy w dyskotece mieszczącej się za tak zwanym "winklem", bo bardzo blisko Druzby...ale nie żałujemy tych 40 koron wydanych przy wejściu... bo było ZAJEBIŚCIEEEE nie wiem jak Agata, ale ja się wytańczyłam za wszystkie czasy ha ha ha :P :)
(nie wiem czemu ten ostatni akapit jest podkreślony, ale już nie mam czasu, żeby to zmienić...)
pozdrawiamy!
a&a
3 komentarze:
Od czegoś trzeba zacząć dziewczęta... może ten pan miał bogate wnętrze :) :) :)
Bogate wnetrze wylewa sie z jego kieszeni :) eh tez bym sie piwka napiła na wolnym powietzru ale tu u nas pizga wiec narazie sie trzeba wstrzymac...
Marian Varga to jest cos:D
Heh:)
Mielgo tygodnia dziewczeta! ;];];]
widze ze nie tylko ze mnie taka szczesciara :P ciesze sie ze nie tylko ja przyciągam takich panów z bogatym wnętrzem :P
A Mariana Varge to chyba wszystkie wspominamy z sentymentem :P
pozdrowienia z ziiiiimnych Katowic dziewczęta!! :]
Prześlij komentarz