28 września 2006

:)

Korzystając z okazji,że miałyśmy dziś tylko jedne zajęcia, udałyśmy się do miasta, gdzie odkryłyśmy kilka ciekawych miejsc....np. fajne księgarnie oraz sklep,który się nazywa L'udova Predajnia (cos ala nasze wszystko za 4 złote), gdzie można znaleźć naprawdę fajne gadżety...



słomkowe kapelusze



pacynki....Aniu P. którą chcesz?


a ponadto czapeczki z symbolem Słowacji(muszę sobie taką kupić!), zapalarki do gazu w kształcie zapałki, podkładki pod jedzenie z truskawkami(Asia Mikuda taką już ma), mydelniczki kaczuchy, skarbonki z wizerunkiem papieża(co to ma znaczyć?)...ogólnie ciekawie;)...to będzie nasz ulubiony sklep...

a tak poza tym, to dziś pierwszy raz wykupiłyśmy sobie talony na obiady do uczelnianej stołówki i od następnego tygodnia planujemy tam regularnie uczęszczać...ponieważ jedzenie z tesco nas już nie uszczęśliwia....
a na jutro kupiłyśmy sobie szpinak...nie mamy jednak pomysłu na to, co do niego dodać,żeby smakował tak jak ma...kto coś doradzi?

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

Wybór ciężki. Są zajebiste. Żaba jest chyba bardziej sceniczna... chociaż... Gawensjo, sama wybrierz, będzie bardziej OD CIEBIE.
Fajnie, że Wam tam fajnie. Prawie jek na kombajnie;P I dobrze, że jesteście razem.

Anonimowy pisze...

najlepsze do szpinaku jajka:))))
a skarbonka z papiezem to wiadomo... na zbozne cele:PPP

Anonimowy pisze...

no cudne są te sklepy z pierdołami :) ja chcę do Bratysłaaaaaaaawy....
Całuski dievcatka!!! majte sa a budte slusne!